| Ostróda Reggae Festival https://www.old.ostrodareggae.com/forum/ |
|
| Kolejki jak za komuny https://www.old.ostrodareggae.com/forum/viewtopic.php?f=29&t=1020 |
Strona 1 z 5 |
| Autor: | globalna [ 15 sierpnia 2009, o 15:31 ] |
| Tytuł: | Kolejki jak za komuny |
Witam. W tym roku po raz pierwszy wybrałam się do Ostródy na rzeczony festiwal. Miasto piękne -pozdrawiam mieszkańców. Wszystko było pięknie az do momentu dotarcia do kolejki po bilet. Ludzie! Czy tak jest co roku?! Ponad 4 godziny stania w kolejce bez zadnego toi toia w pobliżu |
|
| Autor: | tolek [ 16 sierpnia 2009, o 22:06 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
To już recydywa. Organizatorzy po raz kolejny pokazali całkowity brak profesjonalizmu w tej kwestii. Patałachy na maksa !!! Poza tym festiwal jak zwykle bardzo fajny. Ale te godziny stania w kolejce .... normalnie krew się gotuje. |
|
| Autor: | radziecki [ 16 sierpnia 2009, o 23:10 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Panowie strażacy swoim przejazdem zdecydowanie poprawili komfort przebywania w kolejce. |
|
| Autor: | Petlik [ 17 sierpnia 2009, o 07:10 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
radziecki napisał(a): Panowie strażacy swoim przejazdem zdecydowanie poprawili komfort przebywania w kolejce. Mi akurat bardzo odpowiadal ich przejazd, bo otworzylismy wtedy czesc plotu po prawej stronie, co umozliwilo dostanie sie do kolejki bezposrednio przy kasie |
|
| Autor: | radziecki [ 17 sierpnia 2009, o 10:25 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Pod tym względem to i ja zyskałem. W pewnym momencie zostałem przeciśnięty przez bramkę w pobliże kas. A ładna, jak z dawnych lat, kolejka była na polu namiotowym pod prysznice. |
|
| Autor: | pupek86 [ 17 sierpnia 2009, o 10:34 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Kolejki po bilety byly zawsze, ale np rok temu byly 3 kasy, podobnie jak to bywalo kilka razy wczesniej. Ale mimo wszystko w kolejce bylo wesolo. |
|
| Autor: | cardia [ 17 sierpnia 2009, o 10:35 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
1. Pole namiotowe - za daleko zdecydowanie od koncertów. Usytuowanie pola fajne, ale wtedy trzeba by było przenieść bliżej same koncerty. Na polu za mało koszy na śmieci!!! A praktycznie ich bark. 2. Ochrona na polu namiotowym - przekraczająca swoje uprawnienia (otwieranie namiotów i zaglądanie do środka, świecenie w nocy po namiotach, konfiskaty, wjeżdżasz samochodem w piątek na pole wypuszczają samochód dopiero w niedziele), ochrona przy kasach chyba sama nie wiedziała po co tam jest. Niby pilnowali żeby ludzie się nie wciskali ale i tak wchodzili jak chcieli. 3. kolejka do kasy - porażka, kupiłam karnet na 3 dni a jeden dzień najlepszych koncertów straciłam na stanie w kolejce. Po co płaciłam za 3 dni festiwalu kupując karnet przez internet (chyba po to się kupuje przez net, żeby było szybciej i wygodniej) skoro skorzystałam praktycznie z 1,5 dnia? Powinna być większa ilość kas - jedna na polu namiotowym, jedna na koncercie dla karnetów, jedna dla tych co chcą kupić bilety. I to jest minimalna ilość kas. Albo opaski powinny być wysyłane już pocztą. Brak Toy Toya w trakcie stanie w kolejce - porażka. Tam były dzieci, kobiety w ciąży. 4. Dojazd do pola słabo oznaczony. Zbyt małe tabliczki na słupach i w zbyt dużej odległości. 5. Skomercjalizował się strasznie festiwal niestety. Wyglądało to bardziej jak piknik niż festiwal. Ogólnie to był mój ostatni festiwal. Podobnie jak wielu moich znajomych. Zawiedliśmy się. |
|
| Autor: | FELIX [ 17 sierpnia 2009, o 10:43 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
tolek napisał(a): To już recydywa. Organizatorzy po raz kolejny pokazali całkowity brak profesjonalizmu w tej kwestii. Patałachy na maksa !!! Poza tym festiwal jak zwykle bardzo fajny. Ale te godziny stania w kolejce .... normalnie krew się gotuje. Licz się trochę ze słowami... Każdy z was jedynie narzeka. Może warto byłoby spojrzeć od strony organizacji tego wszystkiego i pomyśleć, że to wcale nie jest takie proste? Kolejki były długie, ok - dlatego dzień wcześniej załatwiłem to na polu namiotowym bez problemu. Ktoś powiedział, że festiwal się skomercjalizował. Gdyby nie komercja, czyli sponsorzy i opłata za bilet to jak wyobrażasz sobie opłacenie wszystkich zatrudnionych ludzi od artystów po sprzątaczy? |
|
| Autor: | globalna [ 17 sierpnia 2009, o 11:12 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Organizacja nie jest prosta to prawda, ale u nas na Reggaelandzie wszystko było jak trzeba! Pole namiotowe zaraz przy scenie, wystarczająca ilosc toi- toi , kolejek też tam nie widziałam a bilet kupiłam bez problemu. Wszystko zalezy od organizatorów |
|
| Autor: | karolinaaa [ 17 sierpnia 2009, o 11:18 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
nie przesadzajcie... Zorganizowanie takiego festiwalu nie jest proste... Jezeli tego,tego,tamtego wam bylo za malo to łączyło by sie to z wiekszymi kosztami biletów, bo przeciez opłacenie zatrudnionych ludzi i zespolów to jest naprawde duzy koszt... Mi sie podobalo;) |
|
| Autor: | karolinaaa [ 17 sierpnia 2009, o 11:20 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
globalna- moze troche wyobrazni? Pole namiotowe na ulicy ci pizną ? albo pod scena? Tam gdzie jest to mozliwe tam jest pole i wszystko... |
|
| Autor: | FELIX [ 17 sierpnia 2009, o 11:23 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
globalna napisał(a): Organizacja nie jest prosta to prawda, ale u nas na Reggaelandzie wszystko było jak trzeba! Pole namiotowe zaraz przy scenie, wystarczająca ilosc toi- toi , kolejek też tam nie widziałam a bilet kupiłam bez problemu. Wszystko zalezy od organizatorów Tak się składa, że też byłem "u was" na reggaelandzie. Jeśli sądzisz, że ilość kibli była wystarczająca to chyba żartujesz. Wieczne kolejki to brudnych sraczy, bardzo mało na polu. Praktycznie w ogóle nie sprzątane, To, czy pole jest blisko czy daleko, nie zależy do końca od organizatora tylko od infrastruktury miasta. Nie wyczaruje się znikąd wielkiego pola tuż przy festiwalu. Na reggaelandzie miałeś jedną lub dwie kasy. Kolejek nie było bo nie było tylu ludzi co na ORF, no ale jak wiadomo, każdy Żyd swój towar chwali. Teraz będziesz już wiedzieć, że do Ostródy nie ma po co wracać skoro można siedzieć "u was" na reggaelandzie. |
|
| Autor: | tolek [ 17 sierpnia 2009, o 11:25 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Felix - dobierałem słowa jak najdelikatniej się dało. Kolejka po bilety to pokaz ignoracji organizatorów. Ten problem jest całkowicie do rozwiązania (byłem na wielu o wiele większych festiwalach biletowanych). Cieszę się, że festiwal się skomercjalizował - i z chęcią bym dopłacił kolejne 5 zł, aby uniknąć stania tylu godzin w kolejce (po 6 godzinach samej podróży). |
|
| Autor: | doc_strus [ 17 sierpnia 2009, o 11:47 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Mnie też zmęczyła kolejka szczególnie na polu namiotowym, nie po to przyjeżdża się dzień wcześniej z samego rana żeby po wyjściu wszystkich po to aby kupić bilety i założyć opaski stać potem kilka godzin. Panowie nas poinformowali że musimy wyjść o 12:30 i otworzą kasę po czym wszyscy wejdą z powrotem... nie mam pojęcia po co jest przedsprzedaż skoro nic to nie daje, i chyba nerwy ludzi nie brały się z tego że taka była ta kolejka tylko z tych kilku ochroniarzy stojących i gapiących się na ludzi próbujących dostać się przez ta pojedyńczą bramkę. Według mnie ludzi mieli dość na przynajmniej dwie bramki. |
|
| Autor: | czarek16 [ 17 sierpnia 2009, o 12:48 ] |
| Tytuł: | Re: Kolejki jak za komuny |
Kolejki były przegięciem, pole było za daleko (na pewno dalej niż 2 km, chyba, że w linii prostej) no i pryszniców mało. Za to ochrona była spoko - bez gadania puste już szklane butelki wynosili Zobaczymy, jak sprawa pola i lokalizacja będą rozwiązane w przyszłym roku, ale raczej pojadę na ORF 2010 |
|
| Strona 1 z 5 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|