ORF

Ostróda Reggae Festival

Forum
Teraz jest 15 września 2026, o 06:54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Dział zablokowany Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 09:33 
Offline
mistrz klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sierpnia 2008, o 03:00
Posty: 250
wiesz tam, siedza przed kompem i ruszaja sie do kibla, to potem 2 km spaceru to wielki problem ;p

i nie narzekajcie na orf bo jak ktos kiedys rzekl - nie wypada xD

_________________
Komu czapka leży... niechaj czapke nosi. :]

Bless!

http://nasza-klasa.pl/profile/14622256

http://www.lastfm.pl/user/SonOvAzrael

Szczęście i Miłość to jedyne rzeczy, które się mnoży, gdy sie je dzieli...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 10:37 
Offline
gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 czerwca 2009, o 09:36
Posty: 141
Lokalizacja: Tripolis <DBW>
Kolejki to była istna porażka, ale to nie do końca wynikało z winy organizatorów. Racja- zdecydowanie ZA MAŁO kas!!! ja akurat miałem to szczęście, że zjawiłem się w czwartek w południe, z karnetem w kieszeni i spędziłem jedyne 2 godziny w kolejce na pole. Ale miałem też wątpliwą przyjemność spędzić trochę czasu w piątkowej kolejce do kas przedfestiwalowych, kiedy dotrzymywałem towarzystwa jednemu koleżce, który dojechał dzień później. To było jakieś wybitne nieporozumienie. Kolejka która miała z jakieś 40 metrów długości a stojąc w niej w ogóle się nie przesuwaliśmy bo motłoch walił bokami tworząc tłum pod kasami, albo podnosił te metalowe części płotu, żeby się nie przecisnąć prawą stroną. Zjawisko jedyne w swoim rodzaju- kiedy stoisz w kolejce, a ludzie wchodzą przed ciebie, zamiast jak przystało, ustawiać się na końcu. I to tworzy taki mechanizm, który udziela się każdemu, kto stoi w miejscu 1,5h. W pewnym momencie puszczają nerwy i sam zaczynasz się pchać, bo czujesz, że jeśli tego nie zrobisz to po prostu nie wejdziesz do środka.
I wszystkie szlachetne ideały odchodzą w zapomnienie, bo jesteś częścią szarej bezmyślnej pchającej się masy, w której każdy tylko myśli jak by tu się wpier#*lić przed kogoś.

Można by to rozwiązać w bardzo prosty sposób. Wystarczy zatrudnić myślących ludzi do obsługi, którzy mają przeszkolenie w postępowaniu z tłumami. Świetnie jest to rozwiązane np. w muzeach w Londynie czy w Berlinie, gdzie przed kasami stoi dosłownie 3-4 ochroniarzy (serio tyle wystarczy). A ich zadaniem jest jedynie pilnowanie by nikt nie przeskakiwał przez małe stalowe płotki, tworzące korytarz na szerokość 2 os. wijący się zygzakiem w stronę kasy. W ten sposób nie ma bata, żeby się tworzył jakiś dziki tłum. Kolejka musi być- bo każdy idzie wyznaczonym torem. To nie jest filozofia, wystarczy odrobina chęci i osoby które potrafią ogarnąć trochę sytuacje.

Swoją drogą ta ochrona na polu namiotowym, też zasługuje na ostrą krytykę. Bo jak ktoś myśli, że desanty na nogach, kamizelka i latarka to jakieś atrybuty władzy to nie powinien pracować w ochronie. Panom się chyba pomyliło , bo mieli dbać o porządek, a nie zachowywać się jak by stanowili tam prawo. I do tego ta pobudka w poniedziałkowy poranek. Jakieś walenie patykami po namiotach i darcie ryja o 9:00 to lekka przesada.

No i to by było na tyle narzekania, bo co do reszty to absolutnie fenomenalna, dzika, 3dniowa rastabiba. Jeszcze powinienem wziąć ze 3 dni urlopu, żeby dojść do siebie. A nie siedzieć w pracy i narzekać na forum :wink: . Do zobaczenia za rok. BLESS!

_________________
opowiedz mi o smaku chleba razowego z pastą avocado, albo nie mów nic


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 12:06 
Offline
mistrz klawiatury

Dołączył(a): 30 marca 2008, o 01:30
Posty: 454
Jeju ludzie narzekacie na brak kas i wejście na pole namiotowe poprzedniego dnia. Zauważcie że narzekacie, że kazali wam wyjść z pola, że niby się wynieść, ale jak co do czego przyszło to jednak wszystkim pozwolono wejść na pole WCZEŚNIEJ niż otwarcie pola przewidywało, zostawić bagaże, rozbić się i poproszono was tylko o wyjście i kulturalne ustawienie się w kolejce po opaski.
Kolejka może i była długa, ale chciałem zauważyć że to przez to że się ludzie zeszli co nie mieli jeszcze karnetów a ochrona miała wpuszczać tych z zakupionymi i stała na wejściu grupa bez karnetów co nie przepuszczała innych którzy je mieli.
Jeśli "chamstwo" ludzkie jest winą organizatorów to sorry ale ja nic nie rozumiem...
Poza tym, wpuszczono was na pole wcześniej, mogliście zostawić rzeczy (było z tym motanie ale jednak nie musieliście dźwigać nic i stać z rzeczami w kolejkach tak jak ludzie którzy co dopiero przyjeżdżali. Mogliście spokojnie tak jak ja pójść sobie na miasto, zjeść obiad, napić się piwa i wrócić postać tę godzinę w kolejce. A powiem wam szczerze że sobie stanąłem prawie kulturalnie z boczku i z ludźmi co mieli już karnety. Nawet pomogłem nieść plecak (pozdro Ruda) i stałem mniej jak godzinę, nawet się nie pchałem, nie próbowałem, stałem i czekałem, i nie było źle... Ja zawsze mawiam "najpierw trzeba zacząć od siebie a dopiero narzekać na innych"... może jakbyście wyluzowali to by wam tak jak mnie się to aż tak bardzo nie przykrzyło...

Co do odległości, to rzeczywiście była "masakryczna" ale to już nie do końca wina organizacji tylko tego że właściciele koszar sobie "zagarniają" teren i coraz więcej miejsca. W przyszłym roku będzie bliżej, mam nadzieje i nie narzekam, a idąc spokojnie z piwem opalić się można było.

Ktoś narzekał na ochroną co zaglądała do namiotów, A CO MIELI ROBIĆ JAK POPROSZONO WSZYSTKICH O WYJŚCIE ŻEBY ZAOPASKOWAĆ ludzi a ci mieli to w dupie ? Mogli was nie wpuścić i byście stali z tobołami zamiast mieć od "złej ochrony" pozwolenie na zrzucenie ich i "zarezerwowanie" miejsca którego i tak było wystarczająco dużo. Narzekacie że nie można było pod scenę iść z piwem ? Miało to zapobiegać (jakby ktoś z was widział teren fest codziennie po koncertach) temu byście kurna nie śmiecili ale i tak 90% miało to gdzieś i zamiast wyrzucić coś do kosza stojącego 2 metry od was zostawialiście na stołach, na ziemie rzucaliście i ogólnie wolała większość zdecydowanie śmicić niż żyć w porządku.

Toi toie przed wejściem rzeczywiście by się przydały jakieś. A co do Toitoi na reggaelandzie, bo ktoś powiedział że były czyste... to chciałem powiedzieć że niektóre się same opróżniały bo były tak przepełnione... jak nie widziało się wszystkiego to nie należy o tym mówić... Też tam byłem, więc wiem jak było.
A co do kolejki na Reggaelandzie... Tam nie mógł się ustawić tłum tylko musiał być po tych schodach kolejka w rzędzie ! ! ! Jakby tak zostali zmuszeni ludzie na ORF i się ustawili to by szło sprawniej, ale lepiej dla większości pchać się i zachowywać chamsko i narzekać na kolejkę...

Ktoś mówił że się skomercjalizowało... Np na Capletona trzeba było za bilet 90 złotych płacić chyba, a tu masz tyle gwiazd na raz i płacisz 120... max 140... Nie no chyba wam się pojęcia "komercja" z "zarobić na swoje i organizacje" myli...

Ktoś pisał że wpadł na 2,5 godziny przed koncertami żeby postać w kolejce i że przez ten czas kolejka prawie sie nie ruszyła. Takim osobom gratuluję czytania ze zrozumieniem. 2,5 godziny przed koncertami daje nam 13 - 2,5 = 10:30, więc nie dziwię się że kolejka się nie ruszyła skoro oficjalnie było powiedziane że kasy są otwierane o 12... a więc o 1,5 godziny za wcześnie ktoś wpadł, a jeśli kasa została otwarta wcześniej to tylko z czystej dobrej woli organizatora.
Tak samo było z polem, narzekacie że pozwolili wam zostawić toboły i wyprosili (niektórym nawet dzień wcześniej) ale wam za mało, mogliście czekać ze wszystkim na ustaloną 13 zamiast móc się od rana rozbijać i potem spokojnie iść na miasto i w kolejki. Wtedy moglibyście narzekać na kolejkę i złe ustalenie "godzin" działania kas.

Trzeba było przyjechać w poprzednich latach godzie był taki sam tłum aż do samej kasy i mogli cię wypchnąć bo się ludzie zachować nie umieli. Jedyne co to "nasze" zachowanie zostawia wiele do życzenia ! ! ! Przecież jak ochrona wpuszczała "pojedynczo" osoby do kas to w mini kolejce, ale ładnej, obsługiwanych było w ciągu 30 sekund 5 osób, bo był spokój, A tak stało się przy samym panu ochroniarzu ale w tłumie z 5 minut zamiast jedna osoba potrafiła przejść.

Robią co mogą z roku na rok, a wy nadal jak się źle zachowujecie tak zachowujecie. Bramki, wiecej ochorny, przyjazdy dzień wcześniej, pozwolenie na zrzucenie namiotów i tobołów, ustawianie was... nie nic wam (nam) nie pomoże i nie będzie okej jak się sami nie zaczniemy dobrze zachowywać ! ! ! Ale na feście jest to samo co na forum się dzieje, nikt nie pisze nic w temacie, same off topy, powtórki tematów i narzekanie że syf, ktory sami robimy

Dobra kończe wywody bo na to tracę więcej nerwów i na czytanie was niż na całą kolejką na feście...

Minusy:
- Odległość od pola (choć dla ludzi z dziećmi to był plus, jak ktoś zauważył)
- brak toitoi przed kasą (nie dla mnie ale dla czekających)
- temperatura w sound systemie

Plusy:
- Koncerty, zaproszenie takich gwiazd jak RootzUnderground, Rastasize, Overproof, Tiken i wielu innych
- Bardzo dobrze zorganizowane ogródki piwne i "żarełko"

A największym plusem jest to że OSTRÓDA REGGAE FESTIWAL jest tani, jest w Polsce i że możemy dzieki takiemu wydarzeniu przeżyć coś niesamowitego i zobaczyć w Polsce takich ludzi którzy pewnie nigdy by się tu nie pojawili.
Samo jego istnienie jest dla mnie świętem !

BigUp Piter, BigUp cała reszta organizatrów ! ! !

_________________
Love & Respect !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 12:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 sierpnia 2009, o 15:11
Posty: 5
Lokalizacja: Płock
Co do czytania ze zrozumieniem to ja napisałam, że była wytarczająca ilość toi toi a nie że były czyste;)... O! I popieram ten pomysł z zygzakiem barierek przed kasą !

_________________
"nieczego nie będzie żal.."


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 14:56 
Offline

Dołączył(a): 17 sierpnia 2009, o 10:19
Posty: 2
zaglądanie do namiotów nie przed festiwalem, ale w piątek wieczorem, w sobotę.... nie przed festiwalem


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 15:14 
Offline

Dołączył(a): 18 sierpnia 2009, o 14:47
Posty: 3
W Ostródzie byłem pierwszy raz, i podobało mi się bardzo.
Wiadome były problemy z dostaniem się na pole namiotowe jak i na teren festiwalu.Mam nadzieję że organizatorzy za rok poprawią to. Koncerty były super tak samo klimacik idealny na polu namiotowym jak i na ulicach miasta. Jednak teren festiwalu mógłby być bliżej pola namiotowego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 15:51 
Offline

Dołączył(a): 5 sierpnia 2009, o 21:48
Posty: 2
pojechałam na ORF dla towarzystwa, nie jestem jakąś fanką tej muzy. Za to bardzo lubię takie imprezy, klimat festiwalowy, ten luz itp.
Mój komentarz jest taki: o dziwo po tych 3 dniach stwierdzam, że polubiłam raggae, jestem zaskoczona jak wiele można z niej uzyskać, jak wiele stylów reggae istnieje - jednym słowem SUPER.
Zato nie wiem czy pojawię się jeszcze w Ostr. - organizacyjnie bardzo słabo: te wspomniane kolejki, ochroniarze chyba tylko, żeby byli, w ogóle nie czułam się tam bezpiecznie. Ani razu nikt nie sprawdził mnie na bramkach ani nikogo kto obok mnie przechodził.

Piszecie, że my narzekający powinniśmy być wyrozumiali, bo organizacja takiego przedsięwzięcia to wielkie zadanie i my mądrale pewnie byśmy lepiej nie dali rady. A ja mówię, że jeżeli ktoś się za to zabiera to powinien robić to na ful profeskę. Tak - ja bym pewnie nie dała rady, ty tez byś pewnie lepiej tego nie zorganizował, ale ktoś kto to robi to już chyba powinien cooo?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 16:49 
Offline
rozkręca się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 sierpnia 2009, o 14:51
Posty: 31
Lokalizacja: Starogard Gdański
gosiawa napisał(a):
pojechałam na ORF dla towarzystwa, nie jestem jakąś fanką tej muzy. Za to bardzo lubię takie imprezy, klimat festiwalowy, ten luz itp.
Mój komentarz jest taki: o dziwo po tych 3 dniach stwierdzam, że polubiłam raggae, jestem zaskoczona jak wiele można z niej uzyskać, jak wiele stylów reggae istnieje - jednym słowem SUPER.



I własnie słyszałem wiele komentarzy kiedy wybierałem się w pewnym stanie na moje słynne 'pogawędki' slyszałem zdania że w tym roku jest zbyt wiele osob którzy poprostu przyjechali dla znajomych, nie czują tej muzyki jak my.. Mam nadzieje że twoje serce się otworzy na ten gatunek muzyki, bo ten gatunek jest prawdziwy. Mówi prawdę i jest prawdą.

P.s co do kolejki wychodze z żabki w kierunku koszar, po czym patrze że jest kolejka. Nie wiem jakim cudem ale poprostu troszkę po chamsku zaczełem się wpychać obok płotu (dobrze że jestem chudy :P ) i dotarłem na pierwszą scene od czasu 'wpychania się' mniej wiecej w 15- 20 min, mój kumpel który ze mną szedł ze sklepu był na tej samej scenie za 3 godziny :P

_________________
Dreader Than Dreader Dread Easy skanking Top Ranking


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 17:48 
Offline
rozkręca się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lipca 2009, o 22:01
Posty: 28
A wiecie cos o zmianie terenu festiwalu ? Bo coś SIlverdred wspominał ?

_________________
www.photoblog.pl/t0meek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 18:22 
Offline
mistrz klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwietnia 2008, o 15:38
Posty: 150
Lokalizacja: tm / łdz
Kilka słów ode mnie:
od razu na wstępie zaznaczę, że jestem totalnie zakochana w tym festiwalu, miejscu i w ogóle we wszystkim co się z nim wiąże, ale...no właśnie ale - organizacja tegoroczna - jak dla mnie totaalne dno. Wszystko da się zrozumieć, nikt też nie twierdzi, że to prosta sprawa, ale taka porażka organizacyjna to jak dla mnie jak już ktoś napisał wcześniej zupełna ignorancja i brak szacunku dla festiwalowiczów. Zbliża nam się już 10. edycja a ciągle nikt nie wyciągnął wniosków z lat poprzednich. W tym roku, śmiem twierdzić, że było pod tym względem jeszcze gorzej niż w latach poprzednich (mam tu przede wszystkim na myśli te straszne kolejki; po prostu byłam przerażona mimo, że już niejednej doświadczyłam w Ostródzie). I niech nikt nie twierdzi, że się tego nie dało zrobić tak jak należy, bo jest masa no wiele większych 'eventów' na których wszystko jest ładnie rozwiązane. Wystarczyłoby podpatrzeć, wyciągnąć nieco wniosków, pokombinować, skorzystać z pomocy specjalistów.
Za jedną z dużych wad tegorocznej edycji uważam również odległość pola. Co do tego nie mam do nikogo pretensji, wiadomo, że była to siła wyższa. Przez ta prawie godzinna drogę (w obie strony) straciłam niestety kilka koncertów, na których mi zależało a o siłach już nie wspominając (o wiele wiele mniej sie wybawiałam na scenie ss np porównując z poprzednimi latami, właśnie przez zmęczenie).
Mówiąc już o polu wspomnę jeszcze o 'prysznicach'. Czytałam w kilku miejscach 'nowe pole z pełnym zapleczem sanitarnym'. 10 pryszniców na te kilka tysięcy ludzi to naprawdę o WIELE za małe zaplecze sanitarne. Też co roku jest o tym mowa i żadnej zmiany. Nawet jeszcze jeden taki barak rozwiązał by chociaż trochę problem. Dlatego zupełnie niezrozumiałe dla mnie jest czemu rok w rok jest to samo i nic się nie zmienia.
No i to by było na tyle mojego wywodu. Oczywiście mimo tych kilku dużych niedociągnięć nadal uważam ORF za najpiękniejszy festiwal na świecie i będe tu przyjeżdżać do końca życia (nawet jeśli zostanie 1 prysznic). I niech nikt nie pisze teraz, że wszyscy tylko marudzą itp, bo to nie jest marudzenie, po prostu mamy nadzieję, że ktoś wyciągnie w końcu wnioski z naszych obserwacji, bo kto może lepiej znać ten festiwal niż my - festiwalowicze ;)
Pozdrawiam i już z niecierpliwością czekam na przyszły rok!

_________________
sounds just gonna cure you.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 18:41 
Offline
gaduła

Dołączył(a): 9 kwietnia 2008, o 09:20
Posty: 111
Lokalizacja: Ostroda
GitezZ napisał(a):
Jednak teren festiwalu mógłby być bliżej pola namiotowego.


nieogarniam tego, nie wiem czy czesc z was jest taka glupia, czy nie czytacie tego co sie do was pisze, czy poprostu macie to gleboko w dupie, tyle razy bylo powiedziane ze najblizsze miejsce bylo wlasnie tam gdzie bylo pole namiotowe i inaczej nie dalo rady tego zalatwic. ale narzekac jest najlatwiej no nie?

gosiawa napisał(a):
Piszecie, że my narzekający powinniśmy być wyrozumiali, bo organizacja takiego przedsięwzięcia to wielkie zadanie i my mądrale pewnie byśmy lepiej nie dali rady. A ja mówię, że jeżeli ktoś się za to zabiera to powinien robić to na ful profeskę. Tak - ja bym pewnie nie dała rady, ty tez byś pewnie lepiej tego nie zorganizował, ale ktoś kto to robi to już chyba powinien cooo?


mowisz ze nie wiesz czy wpadniesz za rok, a ja mowie, ze nie bedzie mi Ciebie brakowalo. piszesz o full profesce wiec informuje Cie ze byla to 9 edycja i jak narazie wyszla chyba najlepiej. kolejka byla to fakt, ale powiedzmy sobie szczerze, ze gdyby ludzie stojacy przy kasach stali jak nalezy a nie pchali sie i wpychali na jana jak ktos zauwazyl ze jemu zajelo to 15 min, to inni nie staliby po 3-4h. za chamstwo uczestnikow organizatorzy nie biora odpowiedzialnosci.

generalnie jak czytam posty tych wszystkich malkontentow to az mi sie slabo robi. ORF jest najwieksza i najlepsza reggae impreza w tym kraju i powinniscie to szanowac ze Piter mimo waszych zrzedzen chce dalej to robic. zawsze moglby wyszczac sie na to i byscie mieli Bielawe w Ostrodzie, czyli wiekie gowno.

a jesli chodzi o Globalnej wypowiedz to: Plock wypadl wyjatkowo blado w porownaniu z ORF, dwie gwiazdy na reggaelandzie ktore w dodatku nie pokazaly sie nawet w 50% tego co mogly pokazac, a reszta to stala pl ekipa festiwalowa. a tu tak naprawde kazdy zespol, kazdy sound mimo ze mniej znani zagrali na 150% swoich mozliwosci i np takie Dubtronic ktorego pewnie wiekszosc nie znala przed ORF zagrali jak 3 Buju Bantonow. nie porownuj tych dwoch imprez bo naprawde to bez sensu.

...no i oczywiscie Ranking Joe...

_________________
tic-tac gun shot


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 18:42 
Offline
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 11:20
Posty: 1257
Lokalizacja: Ostróda
trzy grosze od Marchewki :twisted:

niedzielny upał był nie do zniesienia!
protestuję!
pogodo! w przyszłym roku żadnych takich extremów!
ani żaru, ani tym bardziej ulew!
zapamiętaj!
no!
:mrgreen:

_________________
Pamiętaj!
Moderator nie jest Twoim wrogiem - on tylko dba o przejrzystość Forum ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 19:04 
Offline

Dołączył(a): 31 maja 2009, o 23:41
Posty: 13
Ochroniarze byli momentami niesamowici. Najbardziej rozśmieszył mnie jeden taki pan, który podczas wejścia do kosza kazał mi wyjąć rękę z kieszeni XD
Kolejka przy polu namiotowym była wręcz gorsząca momentami. Ale czwartkowego wieczoru był w niej pewien nawracający młodzież pan więc było w miarę wesoło :)
Za to jeżeli ktoś załatwił sobie opaski przed polem namiotowym to bez problemu mógł wejść drugim wejściem od ulicy jeżeli mnie krótka pamięć nie myli Jagiellońskiej. żadnej kolejki, żadnego macania, żadnych uwag. 100 metrów drogi i godzina mniej męki w upale.
Te busiki były świetnym pomysłem. szkoda tylko, że kursowały do godziny 3:00. przydało by się po zakończeniu sceny SS puścić ze dwie tury busa
A pretensji do Toy'ków nie rozumiem. Było ich dużo, a w sobotę wieczorem znalazłem dwa prawie czyste na polu namiotowym, więc naprawdę nie było źle. Gorzej z prysznicami ale to problem tych, którym woda w jeziorze za zimna :D jakby po godzinie pod prysznicem była gorsza ;>


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 19:06 
Offline
mistrz klawiatury
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 maja 2009, o 21:49
Posty: 392
Lokalizacja: Giżycko
A druidów kolejka nie obejmuje, haha.

_________________
www.korwus.fbl.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 19:18 
Offline
rozkręca się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sierpnia 2009, o 14:01
Posty: 29
Lokalizacja: Szczytno / Olszyny
a co do nawracającego młodziezy Pana to pamiętajcie, że jesteście arcydziełami ;d

_________________
Who ya gonna call? -GHOSTBUSTERS !


Góra
 Zobacz profil