czadzik napisał(a):
WIELKIE BRAWO ZE JAK WIDAC KTOS Z LUDZI MIESZKAJĄCYCH W OSTRÓDZIE LUB POCHODZĄCYCH Z TEGO REJONU wkońcu cos wspomiał o wszechobecnym bałaganie jak juz wyzej napisałem to wszystko da sie ogarnąc tylko trzeba co poniektórych zachęcic do akcjii eko
wielkie big up dla ciebie Nekomimi za mądre słowa :):):)
Dzięki ;) Cieszę się, że jest więcej ludzi, którzy zwracają uwagę na problem śmieci pozostawianych gdzie popadnie przez uczestników ORF.
Tak, jak mówisz Czadzik, to się da ogarnąć i naprawdę nie potrzeba tu wielkich akcji logistycznych, a trochę dobrej woli.
Rozumiem, że festiwal to czas radości i relaksu, ale to nie musi oznaczać, że z takim samym luzem jak cieszymy się muzyką, rozrzucamy śmieci wokół siebie ;) Bo według takiej idei to zaraz toitoiki przestaną nam być potrzebne, bo każdy będzie robił tam gdzie stoi. Jak luz to luz ;)
No ale dość tych żartów i uszczypliwości ;P
Skoro wielu osobom potrzebna jest specjalna motywacja do sprzątania własnego śmietniczka, to może zastanowimy się jak to faktycznie zrobić? Oczywiście można rzucać co jakiś czas takie hasła ze scen, a może nawiązać współpracę z jakąś organizacją ekologiczną, która chciałaby pomóc w szerzeniu myśli eko na festiwalu? Może jacyś wolontariusze, którzy np. będą odpowiedzialni za ogarnianie terenu festiwalu,pola namiotowego, uprzejme wskazywanie ludziom śmietników itp, np w zamian za karnet na festiwal?
Macie jakieś pomysły??
Pamiętajcie, że Ostróda Was kocha :) Ludzie są naprawdę pozytywnie nastawieni do uczestników ORF i samej idei festiwalu. Sprawmy, żeby tak pozostało ;D
I jak przyjemnie byłoby usiaść na trawniku czy chodniku, na którym nie walają się potłuczone butelki :)